U mnie z pamięcią nie jest za dobrze. Pamiętam jedynie niewielkie szczegóły...Na przykład jak nmoja koleżanka Monika, nauczyła rysować mnie misia :). Do tej pory to pamiętam. Chodziłam wtedy do przedszkola. Było tam super.
Wielkie wydarzenie które pamiętam, to pierwsza klasa. Nowe obowiązki, nauczyciele. Duże wyzwanie . W klasach I-III, nudno nie było. Wiele ciekawych sytuacji zdażało się prawie co dzień. Wychowawczynią mojej klasy była mgr Krystyna Wołowiec
Klasy IV-VI to więcej nauki, nowi nauczyciele. Dużo zmian. Wychowawczynią naszej klasy jest pani mgr Bernadeta Ungeheuer.
Powyżej zdjęcie z klasy IV. Jeszcze w mundurkach, których teraz nie ma.
25 czerwca odchodzę z tej szkoły. Będę ją pamiętała bardzo długo...
Choć z dniem każdym coraz wcześniej
słoneczko rozbłyśnie,
choć z pod śniegu się wychyla
najpierwszy przebiśnieg,
marzec boczy się na wiosnę,
marzec już nie czeka i lodowa kra odpływa
po zbudzonych rzekach.